Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #tropics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #tropics. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 kwietnia 2017

Discovered Saigon / Sajgon odkryty

Dziś kolejne wspomnienie z wycieczki do Wietnamu. I kolejne wnętrze. Oraz nowa opowieść. Myślę, że to jedno z naszych najbardziej zaskakujących odkryć w Wietnamie,  o którym nie wspominał żaden przewodnik. Przenosimy się z Hanoi do Ho Chi Minh (Sajgonu), gdzie pokażę Wam bar w miejscu świetnie znany miejscowym, ale gdzie turyście trudno trafić. I to nie dlatego, że jest jakieś niedostępne, ale po prostu dość zaskakujące.

Today another reflection on our trip to Vietnam. And another interior. And a new story. I think it is one of the most exciting discoveries we had there and which were not disclosed in any travel guide. We are moving from Hanoi to Ho Chi Minh (Saigon). I would like to show the bar and a coffee place which is well known by locals but I guess only East Europe travelers may identify.



I myślę, że to iż jestem z Polski bardzo ułatwiło sprawę (bynajmniej nie ze względu na jakąś przyjaźń wietnamsko-polską, choć faktycznie prawie każdy Wietnamczyk zna kogoś kto studiował w Polsce!). To raczej kwestia popularności wysokich blokowisk w naszym kraju, znanych dobrze i opatrzonych. Dlatego też udało mi się wychwycić jakąś anomalię w bloku w samym centrum prominentnej dzielnicy z Sheratonem i biurowcami wokół. Patrząc w górę zdziwiło mnie tak dużo w pełni oświetlonych pomieszczeń oraz balkonów pełnych lampionów i girland lampek. No tak… to praktycznie same knajpy zamiast mieszkań.

This is because e.g. in Poland there are so many high block of flats and we know how these normally look like when people live there. We were in the most prominent part of Saigon, near such buildings as the Sheraton hotel or Times Square Business Centre. I noticed looking up that one these blocks looks abnormal. In the night almost all the flats were full of light, at each balcony there were string lighting or lampions. A closer look and … it seems that there are restaurants and bars there, instead of flats:


Ale jak tam się dostać? Pomogła nam młoda para i uwierzcie, w życiu sami byśmy nie dostali się do środka. Nie dlatego, że jakoś trudno i niebezpiecznie. Po prostu absurdalnie. Najpierw przez klatkę, która robi za parking motocykli.
Potem do windy, która trochę działa jak busik lub tramwaj. Po opłaceniu biletu u kasjerki, tj. dziewczyny która w tejże windzie pracuje cały wieczór,  w wysokości 3000 dongów (około 80 groszy) prosimy o przejazd na przystanek tj. dane piętro. Wybraliśmy 6-te do Saigon Oi. Przy wyjściu z windy wita duży mural z nazwą knajpki. 

But how to get there? A couple of young people helped us and honestly, we wouldn’t have a chance to get there alone. First you need to get through the parking place for motorbikes which is literally in the corridor of the building.
Then there is a lift, which works a little as a tram or a bus. To use the lift you have to buy a ticket (3000 dongs / 0,15EUR ) with a young girl working the whole evening in this lift, getting the people to a proper floor or bar. We picked up the 6th floor to get to Saigon Oi. The proper mural decorated the wall on the 6th floor when we exit the lift.


Po wejściu do mieszkania znajdujemy się z miłym sporym 3 pokojowym miejscu, gdzie urządzono bar. Oczywiście w Europie taki bar miałby „ogródek” na ulicy przed oknami. Tu nie inaczej – na balkonach stoliki i krzesła – stąd tak doświetlony każdy balkon gdy patrzy się z ulicy.
And then you enter one of the doors and you are in a cozy spacious place where in 3 room flat the bar has been designed. Naturally in Europe such bars have also coffee tables and chairs on the street in front of them. Here this is organized on the balconies so that is why the whole block was in full light when you look at it from the street. 








Wnętrze urządzone nowocześnie, określiłabym: w duchu hipsterskim (przypomina niektóre kawiarnie na krakowskim Kazimierzu). Jest tu trochę vintage (stary rower, wzorzyste tkaniny), trochę loft (metalowe siatki, drabiny, wielkie metalowe framugi okien balkonowych). Jednak kreuje to przytulną niezobowiązującą atmosferę ze sporą dawką różnych roślinek (popatrzcie na starą wannę, która udaje grządkę), gdzie można coś wypić (wybór smoothie spory i egzotyczny np. mango i passion fruit), pogadać, poobserwować ludzi na ulicy kilka pięter niżej.

The interior itself was modern with a little hipster twist mixed with a little bit of vintage look (an old bicycle and patterned fabrics) and the loft style (some raw metal decorations, a large black iron window frame). An easy comfortable style and relaxed space with quite nice greenery around (see the old bath full of plants!) when you can have a wonderful  smoothie (we tried mango and passion fruit), have a chat, observe what is happening a few floors below on the streets. 




Fajne jest to co zauważyliśmy z przejęcia dopiero wracając windą tj. informacja: "większość barów tutaj zwraca koszt biletu na windę!". To się nazywa kreatywność i organizacja : ))

Only when we were returning taking the lift back I had noticed the information on the lift wall: "most bars here refund you the lift ticket!" Wow-well organized creativity: ))

sobota, 2 lipca 2016

Monstera decor

Egzotyczne liście i tropikalne motywy przewijają się w dekoracjach do domu i w moich tegorocznych wpisach. Ich zieleń już pojawiła się w moich dodatkach. Liście monstery, odmiany fikusa, szczególnie pokochały akcesoria w wielu kolekcjach sklepów z dodatkami do wnętrz - mamy tace, podkładki pod talerze, tkaniny czy plakaty. 
Duże kształtne liście monstery otrzymałam już od Agnieszki z Lifestyle Inspiracje w formie dwóch plakatów i pięknie się prezentują w ramach. Jednak zamarzyło mi się wykorzystać ten motyw w odsłonie bardziej glamour. Cóż, złoty blask też cieszy się ostatnio u mnie powodzeniem.
Szybki projekt DIY na kwadrans i kolejne złote liście monstery goszczą na moim stole. 

Exotic leaves and tropical patterns are visible in home decor accessories as well as in some of my recent posts. The green colors have already been decorating my home. The monstera leaves have especially been visible in home decor collections - we see trays, posters and fabrics. 
I already have a few leaves of montera on the posters from the blogger Lifestyle Inspiracje. However I wished to have more in a more glamour version. Well, the golden decor is on my mind too.
A really quick DIY project which takes a quarter and the golden montera leaves are on my table:



Do projektu wykorzystałam pomalowaną wcześniej na szmaragdowo tacę oraz wydrukowane kopie plakatów monstery. Z plakatów wycięłam szablon i wystarczy szybki ruch farbą w spray'u. Przyznaję wzór nie jest bardzo precyzyjny i aby temu zaradzić warto wykorzystać bardziej sztywny papier do zrobienia szablonu. Cóż, w DIY nie jestem usposobieniem precyzji. Epitet niecierpliwość opisuje mnie zdecydowanie lepiej.

For this project I used the tray which I painted in emerald green some time ago and a printouts of the monstera leaves. After cutting off the shapes of the leaves I spayed one of the gold paint. The pattern is not very precise but if you wish to have more precision, you would need to use a more better stiff paper. Well, in DIY I'm very precise. Definitely impatience describes me better.



Teraz można aranżować przyjęcie dla przyjaciół w szmaragdowo-zielonej tonacji:
Now I can arrange the party for my friends in emerald-gold tones:















Pinterest